darmowy hosting obrazków
Dane osoby zaginionej Mateusz Żukowski
Sprawa nr 07-0537
Nazwisko: Żukowski
Imię: Mateusz
Aktualny wiek: 11 lat
Data zaginięcia: 2007/05/26
Wiek w dniu zaginięcia: 10 lat
Wzrost: 132 cm
Kolor oczu: niebieskie
Znaki szczególne: piegi na twarzy
Ostatnie miejsce pobytu: Ujazdów województwo lubelskie Chłopiec zaginął dn. 26.05.2007 r, miał wtedy 11 lat.Zamieszkały w Ujazdowie. Wyszedł z domu około godz. 15, już nie wrócił. Tego samego dnia nad rzeką wieprz odnaleziono ubrania chłopca. Kilka miesięcy trwała akcja poszukiwawcza na terenie tej rzeki przez nurków oraz Straż pożarną i rybacką. Mimo dużego zaangażowania Wójta Gminy Nielisz, Straży, Policji w Nieliszu, Starosty zamojskiego a także Wojewody i Wice Wojewody lubelskiego do dziś nie odnaleziono Mateuszka. W domu czeka na niego czwórka rodzeństwa oraz zrozpaczeni rodzice wraz z całą rodziną. Ze względu na to, że do do dnia dzisiejszego chłopiec nie został odnaleziony w rzece mamy nadzieje że Mateuszek żyje
Name:

Komentarze:

14.06.2012, 14:05 :: 84.151.112.157
Marion
I have found in internet fotos from the father of your lost boy. Fathers nose are look like the from the found boy in Berlin. Pleas take a look on search in google under "Wer kennt diesen Jungen 2012" I cant send the internet adress ofer these bord.
Kind regards


29.01.2009, 11:50 :: 94.40.113.2
Andrzej żukowski
Piszę do Pana i mam nadzieję ,że Pan podejdzie do mojej sprawy odpowiednio ,nie tak jak Pana popszednicy.Mój syn Mateusz Żukowski z Ujazdowa pow-Zamość zaginął 26,05.2007 roku ,Wyszedł z domu w godzinach popołudniowych z dwoma kolegami i do dzisiaj słuch o naszym synku zaginął.Koledzy jego wrócili do domu,po kilka krotnym zapytaniu się ich gdzie jest Mateuszek nie dowiedzieliśmy się nic co mogłoby nas naprowadzić na miejsce pobytu naszego syna.Mateuszka ubranka znależliśmy nad rzeką wieprz z naszą policją ze Stawu Noakowskiego.Ubranka te były zwinięte w rulon i schowane w ponad metrowe pokrzywy.Zaznaczam ,że ubranka syna leżały przez całą noc nad wodą i nie zostały w żaden sposób zabezpieczone.Policja z Zamościa sprowadziła psa następnego dnia rano ,pies ten zgubił trop nad wodą,I tu nasuwa się pytanie ,dlaczego mając psa nie sprowadzono tych chłopców,aby wskazali miejsce gdzie się rozstali z naszym synem?.W tedy mając psa odnależli by naszego syna.Rzekę ,w której żekomo miał utonąć nasz syn płetwonurkowie pszeszukali 16 krotnie ,używając do tego spszętu takiego jak ,sonda,kamera termowizyjna,psa ,który wyczuwa ciała na wodzie i lądzie dwu krotnie oraz dwu krotnie sonar.Nurkowie w końcu powiedzieli ,że gdyby był w wodzie odnależli by go w pierwszych dniach poszukiwań. Pszeszukane też były okoliczne zarośla i łąki z pomocą Straży Pożarnej z Nielisza,Krasnegostawu ,Szczebrzeszyna ,Lublina,oraz wielu innych jednostek i Straży Rybackiej z koła Zamość tak jak i przez osoby nam obce,które pomagały nam w poszukiwaniach.Wiemy też ,że ojciec tych chłopców tego dnia był w domu i nagle okazało się ,że jest w Niemczech ,ale nikt nam nie wieży,policja twierdzi ,że to sprawdzili,okazało się ,że właśnie wyprał mu się bilet i w żaden sposób nie sprawdzić kiedy pszekraczał granice.Wiem ,że można to sprawdzić bo są kamery na każdej granicy ,ale jak coś jest ukartowane tak jak ze sprawą Państwa Olewników,to niestety nie dowiemy się nigdy prawdy.W dniu zaginięcia naszego syna miał iść reportaż o jego zaginięciu i nagle o tej godzinie ,o której miał być reportarz został wyłączony prąd,też jest to dziwnie podejrzane.Policja nie raczyła zawiodomić o zaginięciu syna Interpolu ,dopiero po naszych telefonach Interpol dowiedział się ,że zaginął nasz syn i prosimy ich o pomoc w poszukiwaniu.Prokurator,który na początku nadzorował sprawę nagle został zwolniony,nie mogliśmy od niego dowiedzieć się czego kolwiek o postępach tej sprawy ,zawsze był nie miły ,wulgarny i na dodatek oskarżał nas ,że my go nachodzimy ,i że jeślidalej tak będzie założy nam sprawę o nachodzenie go ,a wiem ,że od tego są prokuratorzy ,żeby nam pomagać.Otrzymaliśmy na nasz telefon wiadomość na poczcie głosowej którą omyłkowo skasowaliśmy gdzie była rozmowa tych chłopców,ich dziadka oraz głos jednego z policjantów ,rozpoznaliśmy te głosy ale nic nie możemy zrobić bo policja powiedziała ,że nieda się odzyskać tej wiadomości a nasz komendant z Nielisza powiedział tak ,a może nie chcą odzeskać tej wiadomości.Ostatnio otrzymaliśmy wiadomość na gg,od polki mieszkającej w Niemczech w Koloni,że nasz syn jest właśnie tam ,i że ma go sedzina z 40 letnim stażem pracy.Żekomo policja to sprawdziła i okazało się ,że naszego syna tam niema.Do tej pory nie namieżyli tej osoby z Niemiec bo okazuje się to również za trude dla nich.Był też sprowadzony warjograf na który poddaliśmy się całą rodziną bo policja nas podejrzewała ,że my mamy coś z tym wspólnego.Rzekomo rodzice i dziadek tamtych chłopców też byli pszesłuchiwani przez wariograw,ale my nie jesteśmy co do tego pewni.Zapytaliśmy się z kąd jest ten wariograf okazało się ,że sami nie wiedzieli z kąd bo jedni muwili ,że z Warszawy a inni ,że z Lublina,i znowu nasuwa się pytanie czy policja wie co robi i jak to robi?.Uważamy ,że ktoś z policji utradnia nam dowiedzenia się prawdy.Chcemy aby tamci chłopcy też poddali się na wariograf,ale okazuje się ,że to jest niemożliwe bo nie mają ukończonych 12 lat.I znowu nasuwa się pytanie,jak długo mamy czekać na sprawiedliwość.?
Czy dla naszej policji jest to za trude ?.Jeśli policja z Zamościa nie może sobie poradzić w tej sprawie to proszę o pszekazanie tej sprawy bardziej kompetentnym władzom takim ,które będą wiedziały jak mają poprowadzić tą sprawę.Policja Zamojska nie chce się przyznać ,że skrzanili ślectwo od początku,.Od samego początku utrudniali nam ślectwo,pszeprowadziliśmy rewizję na ich posesji z policją zNielisza,ale okazało się ,że byli na to pszygotowani,i znowu nasuwa się pytanie ,kto ich o ty powiadomił?.Jest wiele niewiadomych jak i wiele pytań bez odpowiedzi.Bardzo Pana prosimy o osobiste zajęcie się tą sprawą a nie odsyłanie nam niewiadomych tak jak Pana popszednicy a mowa o Panach Żobro i Ćwiąkalski,Prosimy też o powiadoienie nas o decyzji Pana ale nie przez policję czy też pana zastępców,myślimy ,że Pan nas nie zostawi w tak tródnej dla nas sprawy ,i że pomoże nam Pan odlależdż naszego syna.Podaję nr,sprawy,N-DZ-4351/S-423/08 ORAZ TELEFONY KONTAKTOWE 667639260 723513040


28.01.2009, 14:52 :: 94.40.113.2
adre
Policja zwaliła od początku w sprawie 11 -letniego chłopca z Ujazdowa bo mieli psa tropiącego . Dzieciaki którzy byli z Mateuszkiem twierdzili że rozstali się koło domu,moim zdaniem policja powinna podjąć pierwsze ślady z pod domu i w ten sposób dowiedzielibyśmy się gdzie oni byli i gdzie się rozstali.Ja z żoną i policją z Nielisza znaleźliśmy ubrania zwinięte w rolkę i schowane w ponad metrowych pokrzywach a policja zamiast przywieść chłopców pod dom i zapytać się w ,którym miejscu się rozstali to wzieli tam gdzie znaleźliśmy ubrania te nie były zabezpieczone i leżały do rana aż przyjechali płetwonurki.

28.01.2009, 14:47 :: 94.40.113.2
żukowski andrzej
Policja zwaliła od początku całe śledztwo w sprawie 11 -letniego chłopca z Ujazdowa bo mieli psa tropiącego . Dzieciaki którzy byli z Mateuszkiem twierdzili że rozstali się koło domu,moim zdaniem policja powinna podjąć pierwsze ślady z pod domu i w ten sposób dowiedzielibyśmy się gdzie oni byli i gdzie się rozstali.Ja z żoną i policją z Nielisza znaleźliśmy ubrania zwinięte w rolkę i schowane w ponad metrowych pokrzywach a policja zamiast przywieść chłopców pod dom i zapytać się w ,którym miejscu się rozstali to wzięli psa tam gdzie znaleźliśmy ubrania.Pies podjął trop do wody i tam ślad się urwał,być może i byli nad wodą,ale nikt ich nie widział,co jest dziwne bo w tym czasie co oni niby mieli być tam,było trzech rybaków i ,żaden z nich nie widział żadnych dzieci.Poza tym ubrania naszego syna nie były przez całą noc zabezpieczone i leżały do rana aż przyjechali płetwonurkowie.